Newsletter   |   Spis Treści   |   Co zabrać w podróż   |   Recenzje   |   Wycieczki  |   Prawo  |   Filmy  |   Współpraca i Reklama  |   O mnie

30 stycznia 2014

Kilka styczniowych kilometrów

W tym miesiącu zrobiłem łącznie niecałe 200 km, z czego większość to dojazdy do pracy i na zakupy.  No cóż, może luty będzie dla mnie łaskawszy, a tymczasem trzeba dokończyć przeróbki miejskiego rupiecia (nowe opony, nowe koła, błotniki i może napęd z piastą 3-biegową). Następnie muszę zrobić serwis i przegląd Czarnej i Białej strzały... Co poza tym robiłem w tym miesiącu? Dużo czasu spędzam na czytaniu książek i jeszcze więcej na szukaniu inspiracji podróżniczych. Przeglądałem galerie zdjęć, sprawdzałem koszty połączeń autobusowych, kolejowych i lotniczych/ morskich...

Więcej zdjęć : http://na-rower.com/?p=1540

28 stycznia 2014

Siedem porad zimowego rowerzysty

Pierwszy prawdziwy śnieg tej zimy skusił mnie, do napisania poradnika innego niż wszystkie. Nie będzie tu dywagacji na temat budowania zimowego roweru, przewagi bielizny termoaktywnej nad bawełnianą i tym podobnych bzdetów. Czysty i przejrzysty poradnik dla każdego zimowego rowerzysty. Aby dojechać samochodem musisz go najpierw odśnieżyć, włączyć silnik i odmrozić szyby lub przynajmniej odkopać podjazd (jeśli go garażujesz). Wiesz ile czasu zajmuje mi odśnieżenie posesji abym mógł wyjechać autem? Około 25 minut. Gdy wsiadam do auta jestem już mocno spocony i zdyszany.  Odśnieżenie takiego odcinka, by wyjąć rower zajmuje mi jedynie 5 minut. Jeśli zsumuję czas poświęcony na poranne odśnieżenie, popołudniowe odmrożenie szyb, dojazd oraz powrót, to okazuje się, że tą samą trasę pokonuję rowerem w dużo krótszym czasie (nawet do 50% krótszym), a samo poruszanie się rowerem w zimie  jest tak samo niebezpieczne jak jazda autem lub spacer.

Pełna treść :  http://na-rower.com/?p=1926

22 stycznia 2014

Siedem porad - Urlop na rowerze cz. 1

Dzisiejszy wpis poświęcony został wcześniejszemu planowaniu i przygotowaniu do podróży. Jest to kwestia szczególnie istotna ponieważ porządne przygotowanie owocuje, w trakcie jazdy. Lepiej odwalić trochę więcej pracy wcześniej i cieszyć się każdym dniem wycieczki niż pluć sobie później w brodę, że coś ciągle jest nie tak. Zupełne nieprzygotowanie może spowodować duży dyskomfort (fizyczny lub psychiczny), a nawet stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia.

1. Zrób przegląd i wymień zużyte części odpowiednio wcześniej

Szczególnie gdy jedziesz w odległe miejsca. Po gruntownym serwisie i wymianach zużytych elementów, przejedź kilkadziesiąt kilometrów (80 - 200 km w zupełności wystarczy). Łańcuch zdąży "dopasować się" do reszty napędu (zwłaszcza jeśli nie wymieniałeś kasety zębatek). Masz też czas na podregulowanie biegów i hamulców oraz dokręcenie ewentualnych luzów. Zadbaj też o dopasowanie pozycji. Jeśli po jednodniowych wycieczkach boli Cię szyja, lub cierpną palce to nie licz, że na dłuższym wypadzie szybko się do tego przyzwyczaisz. Prawda jest taka, że w podróży (szczególnie dłuższej) najmniejsze niedoskonałości i niedopracowania zaczynają urastać do rangi problemów.

Pełna treść : http://na-rower.com/?p=1174

14 stycznia 2014

Siedem typów miejskich rowerzystów

Chwilę temu w tym wpisie oberwało się kierowcom, dlatego dziś pośmiejemy się z rowerzystów. Kolejną grupą, której damy w kość będą piesi, ale o tym niebawem. Wszystkie postacie zostały zmyślone i nie mają odzwierciedlenia w prawdziwym życiu. No dobra mają i każdy z nas widział chodź raz przedstawiciela z wymienionych poniżej grup lub do jednej z nich należy. Niniejszy tekst należy potraktować z przymrużeniem oka, a swoje spostrzeżenia można wyrazić w komentarzu pod tym wpisem. Nie ma co przeciągać, zaczynajmy!

Pełna treść :  http://na-rower.com/?p=1209