Newsletter   |   Spis Treści   |   Co zabrać w podróż   |   Recenzje   |   Wycieczki  |   Prawo  |   Filmy  |   Współpraca i Reklama  |   O mnie

19 lipca 2013

Co zabrać w podróż? - Bagaż podstawowy

Kto się nosi ten nie prosi, jednak co zrobić aby Twój bagażnik nie pękł od nadmiernego obciążenia? Kupić mocniejszy bagażnik? Nie. Dobrać bagaż w taki sposób abyśmy mieli dokładnie to czego nam potrzeba bez nadmiernego obciążenia bagażnika i nóg? Tak!  Jest jednak jeden problem. Czynność ta, jest dużo bardziej skomplikowana od zakupu topornego bagażnika. Zaglądnąłeś/aś tutaj, ponieważ chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Być może planujesz podróż. Być może pierwszą. Być może miałeś/aś wcześniej wrażenie, że wozisz za dużo? W niniejszym wpisie opisuje MINIMALNĄ ILOŚĆ RZECZY jaka potrzebna jest podczas podróży. Jeśli będziesz uważał/a, że potrzeba Ci czegoś więcej, nie bój się tego dorzucić do sakwy. Pamiętaj tylko aby zrobić to z głową.

Pełna treść :  http://na-rower.com/?p=523

3 komentarze:

  1. Masz dużo ciekawych porad, jak będę jechał gdzieś dalej na pewno z nich skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Generalnie bardzo mądre podejście do sprawy, gratulacje!
    Kilka moich uwag:
    -softshell moim zdaniem zbędny skoro zabierasz i polar i kurtkę przeciwdeszczową, założenie tych dwóch pozycji daje własnie niejako softshell :)
    -koszulkę bawełnianą lepiej zastąpić jakąś syntetyczną (tą bawełnianą wyciągniesz z sakwy całą pomiętą)
    -zamiast długich spodni rowerowych z wkładką zabierz tylko nogawki, lżej i mniej miejsca zajmują,
    -naprawdę potrzebujesz ochraniaczy na kolana?
    -nie wiem jak tam z Waszymi telefonami ale ładowarki chyba się przydadzą

    Pozdrawiam, Rafał

    OdpowiedzUsuń
  3. do Rafał :

    1) Absolutnie się z tobą nie zgodzę, że polar+kurtka przeciwdeszczowa = softshell. Takę kombinację nazwałbym raczej hardshellem (sprzedawanym w sklepach jako softshell). Podstawową cechą softshellu jest to, że nie posiada membrany, a mój dodatkowo nie posiada ocieplenia. W kurtce przeciwdeszczowej i podczas jazdy robię się cały mokry nie mówiąc już o dokładaniu pod spód polaru. Uważam, że tego ciuchu nie da się zastąpić niczym innym.

    2) Koszulka bawełniana była zabrana celowo (ileż można mieć na sobie plastik). Czyż nie miło ubrać coś tak miękkiego jak bawełna, np do snu czy w wolny dzień na plażę? Na prawdę polecam zabrać bawełnianą koszulkę.

    3) Nie posiadam nogawek rowerowych. Długie spodnie przydały się też w jedną zimną noc i to był kolejny powód dla którego je wybrałem zamiast dokupować nogawki.

    4) Ochraniacze na kolana na szczęście się nie przydały, ale nauczony majówką gdy przewiałem i przemroziłem kolana (temperatura pomiędzy +6C a +15C, deszcz oraz wiatr) wolałem je zabrać.

    5) Mamy telefony z "poprzedniej epoki", które nie posiadają wielkich ekranów dotykowych, więc potrafią wytrzymać na baterii tydzień. Przez pierwsze dni mój telefon był wyłączony i włączany tylko wieczorem by sprawdzić czy działo się coś ważnego, a potem gdy rozładowała się bateria w telefonie mojej dziewczyny, używaliśmy mojego telefonu. Choć prawda jest taka, że gdyby nie kontakt z bliskimi to telefon byłby zupełnie nieprzydatny.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.