Newsletter   |   Spis Treści   |   Co zabrać w podróż   |   Recenzje   |   Wycieczki  |   Prawo  |   Filmy  |   Współpraca i Reklama  |   O mnie

3 stycznia 2013

Test MacTronic Bike Pro Scream + WALLe

Będąc małym chłopcem, kilkanaście lat temu, z okazji pójścia do pierwszej komunii stałem się właścicielem pięknego zegarka z brązowym skórzanym paskiem oraz pierwszego roweru górskiego w kolorze pomarańczowym. Rower ten był przeze mnie eksploatowany codziennie w godzinach 8:00 - 21:00. Ciągle dostawałem w domu opiernicz, że się nie uczę tylko włóczę. Oni nie rozumieli, że ja po prostu złapałem bakcyla rowerowego. Ponieważ z reguły gdy wracałem do domu było już ciemno, zostałem wyposażony w komplet lampek. Lampka przednia wyposażona była w pojedynczą żarówkę zasilaną dwoma bateriami R14, a tylna lampka posiadała około 3 lub 4 diod i zasilana była dwoma bateriami AAA. Taki komplet sprawiał, że byłem w nocy widoczny i sam widziałem gdzie jadę. Po pewnym czasie wyłamał mi się plastik w uchwycie mocującym tylną lampkę. Przestałem ją wozić po tym gdy kilka razy gubiłem ją po drodze i wracałem się jej szukać (na całe szczęście odbywało się to z reguły po zmroku więc szybko znajdowałem świecącą gdzieś w trawie lampkę). Potem nastąpiła zmiana roweru i lampki poszły gdzieś w kąt. Po kilku latach znów zmieniłem rower i o lampkach też nie myślałem. Oczywiście do czasu. W listopadzie ubiegłego roku postanowiłem, że będę jeździł do pracy również w zimie. Z powodu zmroku już po godzinie 16:00 i szaroburych dni zdecydowałem się zakupić komplet oświetlenia do roweru. Po kilku dniach przeglądania testów, recenzji wybrałem lampko-latarkę  opartą na pojedynczej diodzie LED marki Cree, oraz do kompletu tylną lampkę tej samej firmy o wdzięcznej nazwie WALLe.

Pełna receznja MacTronic Bike Pro Scream ->  http://na-rower.com/?p=182

Pełna receznja MacTronic Walle ->  http://na-rower.com/?p=415


7 komentarzy:

  1. Bardzo fajny wpis niesponsorowany. Od prawie dwóch lat jestem posiadaczem MT Scream Pro i mogę napisać o paru mankamentach, które wyjdą z czasem użytkowania.

    Oto ci one:
    1. Dioda Cree to cholerny zżeracz energii - przy oświetleniu stałym na 100% baterie bądź akumulatory wytrzymują góra 90 minut. Później dzieje się coś dziwnego: wraz ze spadkiem napięcia lampka miga, raz świeci mocniej, raz słabiej, aż w końcu świeci jak świeczka (ale nadal świeci);
    2. Lampka mimo swej solidnej budowy niestety przecieka. Gdy zabierze się ją na dłuższy wyjazd w deszczu, to nie wiadomo skąd, na soczewce skrapla się woda. Co gorsza - znam kolegę, któremu lampka ta spadła dwa razy i w obu przypadkach pęknął plastikowy pierścień. I już chyba wiadomo, dlaczego producent dodaje dwa gratis :)
    3. Co do stabilności uchwytu nie ma obawy, wytrzyma najsilniejsze drgania i mimo plastikowego "made ofu" to najlepszy trzymak, jaki widziałem. Większy problem jest ze śrubą, która trzyma całość z kierownicą - niestety, jej częste kręcenie powoduje przekręcenie gwintu. Mi się tak przytrafiło, ale to poniekąd moja wina, bo przekładałem ją z jednego roweru na drugi, aż w końcu śrubie nerwy nie wytrzymały.

    Plusy:
    1. Bardzo poręczna i dobrze zmontowana, ponoć nawet z jakiegoś aluminium lotniczego - choć co to jest i ile w tym prawdy, tego nie wiem;
    2. Bardzo dobre efekty światła na 10% - myślę, że w 99% przypadków wystarczy jeździć na tym poziomie poboru mocy i wszystko będzie widać;
    3. Dobra prezencja, niezły design.

    Co do lampki Walle mogę wypowiedzieć się tylko dwoma słowy: zajebiście oślepiająca. Nie mam jej w użytkowaniu, za to jechałem kiedyś w lesie za kolegą, który przy odpowiednim kącie potrafił oślepić mnie jej światłem do stopnia tzw. mroczków. Myślę, że jest ona zdecydowanie za silna, jak na lampkę tylną.

    Pozdrawiam, Roweroholik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkie dzięki za tak obszerny wpis i podzielenie się opinią z perspektywy dłuższego użytkowania!

    OdpowiedzUsuń
  3. MT Scream nie znam osobiście, więc się nie wypowiem. MT WallE mam natomiast w swoim rowerze (a dokładniej: jest to lampka Author Duplex, czyli ten sam produkt z logo innego producenta).

    Lampka jest PRZERAŻAJĄCO jasna i niebywale widoczna. Czasami mam wręcz obawy, czy nie oślepia kierowców, ale dla własnego bezpieczeństwa niestety jestem zmuszony stosować radykalne metody. Nie mam żadnej wątpliwości, że podany przez producenta zasięg lampki wynoszący 1000 m jest realny, a rzekłbym wręcz, że może być nieco zaniżony.

    Lampka jest niewielka, bardzo wygodnie mocowana (uwagę zwraca obejma z płynną regulacją obwodu oraz kąta i możliwością obrodu lampki do poziomu lub pionu, a także klips do montażu np. do paska czy plecka) i całkowicie wodoodporna. Mogę jedynie polecić, bo za tak świetny produkt cena jest wręcz niewiarygodnie niska.

    Na przód zakładam z kolei Philipsa LBL, bo wierzę mocno, że lampki z kierowanym strumieniem światła i "odcięciem" na wzór samochodowych świateł mijania to najlepsze rozwiązanie. Kiedyś napiszę jeszcze recenzję tego sprzętu, a na razie po prostu gorąco polecam ;)


    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. W dniu 18.01.2012 podmieniłem zdjęcia na takie o lepszej jakości

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej,

    Przekazuję uwagę od kolegi z forum, na którym się udzielam: uchwyt lampki tylnej można obrócić. Przypuszczam, że odbywa się to podobnie jak w Authorze Duplex: poprzez odkręcenie śrubki w mocowaniu (chodzi o tę śrubkę, która zostaje zasłonięta przez mocowanie lampki po jej zamocowaniu). Po odkręceniu tej śrubki możesz zarówno zmienić kąt ustawienia mocowania, jak i obrócić je.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć,
    zastanawiam się właśnie nad zakupem Screama. Jak wrażenia po dłuższym czasie użytkowania? Kupiłbyś jeszcze raz czy lepiej poszukać czegoś innego?

    Wall-E nie mam, ale nie raz spotykam ich właścicieli na drogach rowerowych. Mój apel - ustawiajcie te lampki trochę w dół, bo potrafią oślepić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie kupiłbym jeszcze raz. Jeśli tylko planujesz jeździć wieczorami i w nocy to bardzo polecam. Ja używam jej również często jako latarki. Upadła mi też kilka razy i soczewka jest nietknięta. Moim zdaniem solidnie zbudowana latarka.

    pozdrawiam Fizik

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.