Newsletter   |   Spis Treści   |   Co zabrać w podróż   |   Recenzje   |   Wycieczki  |   Prawo  |   Filmy  |   Współpraca i Reklama  |   O mnie

19 grudnia 2013

Czym są rowery dla dorosłych?

Dzisiejszy tytuł jest dość enigmatyczny, a zdjęcie z pozoru zupełnie nie pasuje do treści. To jednak tylko pozory. Treść wpisu wszystko wam wyjaśni, a teraz opowiem wam co mi się wczoraj przydarzyło. Przez większość czasu dojeżdżam do pracy starym składakiem. Jest on przedstawicielem gatunku dość zaniedbanych, miejscami rdzewiejących i trochę popiskujących jednośladów. Stawiane mu zadania spełnia wyśmienicie, a są nimi : nie rozpaść się po drodze oraz odstraszyć złodzieja wyglądem. Wczoraj rano uznałem, że trzeba dopompować koła i nabiłem je do 3 atmosfer. W okolicach południa służbowo udałem się do kilku sklepów celem zamówienia różnych sprzętów komputerowych itd.

 Pełna treść : http://na-rower.com/?p=1428

2 grudnia 2013

Siedem typów niebezpiecznych kierowców

Przeczytałem dziś wpis pod tytułem : "Pięć najbardziej irytujących typów kierowców" napisany przez Łukasza z Rowerowych Porad, z którym całkowicie się zgadzam jednak chciałbym (w postaci tego wpisu) wtrącić do dyskusji swoje pięć groszy, a w zasadzie siedem. Jak już wcześniej wspominałem w tym wpisie mieszkam w centrum Tarnowa i codziennie dojeżdżam rowerem do pracy czy na zakupy. W zasadzie to dojeżdżam nim wszędzie, bo tak jest po prostu szybciej i wygodniej. Niestety, czasami na swojej drodze spotykam kierowców pojazdów (zarówno małych jak i dużych), którzy nie potrafią znieść widoku rowerzysty na jezdni lub mają wszystko w dupie, zasłaniając się różnymi, śmiesznymi pretekstami. W tym wpisie przedstawię wam, siedem typów kierowców, zaobserwowanych przeze mnie podczas codziennej jazdy rowerem.

Pełna treść : http://na-rower.com/?p=1122

25 listopada 2013

Raport : Ścieżki rowerowe w Tarnowie cz. 1

350 tys. zł właśnie tyle pieniędzy z kasy miasta ma zostać przeznaczone w 2014 roku na przebudowę ścieżek rowerowych na dziesięciokilometrowym odcinku od ul. Witosa do al. Jana Pawła II. Niestety zgodnie z PORD pod nazwą Droga Rowerowa kryje się również pojęcie Droga Pieszo-Rowerowa. Realia pokazują, że chodzi głównie o zbudowane z kostki chodniki po których mogą poruszać się także rowerzyści. Dziury, wyboje, wysokie krawężniki oraz nieudolne oznakowanie. Całość wygląda tak jakby zabrali się  za to jacyś kretyni, którzy w całym swoim życiu mają tyle wspólnego z rowerami, że potrącili kiedyś rowerzystę. Jeśli chcę pokonać ten odcinek zgodnie z prawem, stracę na tym dwukrotnie więcej czasu, niż jadąc ulicą. Skąd wiem? Sprawdzałem.  Dlaczego akurat ten odcinek ma zostać "przebudowany"? Po pierwsze łączy on dwie skrajne części miasta, a po drugie jest on na co dzień użytkowany przez dużą część mieszkańców, którzy dojeżdżają rowerami na Azoty, tak więc jednym krańcem jest duży zakład pracy ( a w zasadzie kilka wsi przylegających do miasta ale o tym kiedy indziej), a drugim osiedla, na których mieszka łącznie 1/4 Tarnowian.

 Pełna treść : http://na-rower.com/?p=664

20 listopada 2013

Rower, praca i cztery pory roku

Każdy w życiu pragnie zmian. Blisko trzy lata temu postanowiłem coś zmienić w swoim życiu. Całymi dniami siedziałem w pracy, potem siedziałem w domu i jedyny czas aby się poruszać przypadał na weekend. Stąd wziął się pomysł żebym codziennie dojeżdżał do pracy rowerem. Żeby go zrealizować musiałem zmienić swoje podejście jak również cykl dnia,  zrezygnować z kliku rzeczy lub wymienić je na inne. Do pracy dojeżdżam codziennie, niezależnie od pogody, dlatego uważam, że mam już jakąś wiedzę w tym temacie, którą mogę się z wami podzielić. Zaczynajmy!
"Kto chodzi i korzysta z rowerów, straci - powiedzmy - dwa lata więcej na dojazdy, ale będzie żyć średnio siedem lat dłużej od osoby, która porusza się tylko samochodem. Pięć lat więcej życia - warto to przemyśleć."
Prof. Jan Gehl

Pełna treść :  http://na-rower.com/?p=392

30 września 2013

162 km | Tarnów - Skarżysko Kamienna

Mego przyjaciela planowałem odwiedzić już dawno temu, a w połowie sierpnia zaświtał mi w głowie plan, aby pojechać do niego rowerem.  Pomysł nieco szalony, w sam raz  na zwieńczenie sezonu. Przy okazji miałem chęć pobić swój poprzedni maksymalny dystans i udało się. Teraz ostrzę pazury na 200km+ w przyszłym roku.

Pełna treść wpisu znajduje się tutaj : http://na-rower.com/?p=140

10 września 2013

Weekend w Beskidzie Sądeckim

W tak piękny dzień jak ten (tj. 06.09.2013) postanowiłem spakować plecak i wyjechać w Beskid Sądecki. W sobotę przed 10:00 byłem już na stacji w Rytrze. Najpierw podjechałem na ruiny zamku, zjadłem domową szarlotkę i ruszyłem na Cyrlę. Mozolny wyjazd i wypychanie. Tak mogę w trzech słowach opisać jak znalazłem się pod schroniskiem. Tam nastąpił krótki odpoczynek, a po nim długa droga na Halę Łabowską. Droga, która tam prowadzi jest szlakiem konnym i choć mogłoby się wydawać, że na rowerze droga powinna minąć szybko i przyjemnie, to jednak wcale tak nie było. Nie posiadam stalowych łydek, a w dodatku moja największa tarcza z tyłu ma tylko 28 zębów więc bardziej strome podjazdy najzwyczajniej podchodziłem  W schronisku na Łabowskiej zrobiłem dłuższy postój na obiad. Po jedzeniu jeszcze chwilka odpoczynku i ruszam dalej. Na całe szczęście od schroniska w kierunku Wierchomli prowadził już szlak rowerowy. Jechało się super (no pomijając podjazdy). Podczas całego zjazdu mijałem biegaczy, różnych narodowości, wieku i grubości łydek.

Pełna treść : http://na-rower.com/?p=280

20 sierpnia 2013

84 km | Zalipie - wycieczka pędzlem malowana

Sobota. Niebo za oknem straszyło rychłą ulewą, a wiatr dął tak mocno, że potrafił nieznacznie zmienić tor jazdy. Dzień wspaniały by zostać w domu i poczytać książkę pijąc ciepłą herbatę z miodem podczas gdy na gramofonie potrzaskiwałaby cichutko  Joshua Tree. Postanowiłem wybrać rower. Przebrałem się, spakowałem potrzebne rzeczy (oraz kilka niepotrzebnych - jak się później okazało) i zapominając dopompować koła, ruszyłem przed siebie. Nie miałem zbyt wielkich planów, w zasadzie nie miałem żadnych planów. W dodatku po kilku pierwszych kilometrach w głowie kołatało się "zawrócić, zawróć do domu! Herbata, płyta i książka - pomyśl o tym...".

Pełna treść  : http://na-rower.com/?p=1229

19 lipca 2013

Co zabrać w podróż? - Bagaż podstawowy

Kto się nosi ten nie prosi, jednak co zrobić aby Twój bagażnik nie pękł od nadmiernego obciążenia? Kupić mocniejszy bagażnik? Nie. Dobrać bagaż w taki sposób abyśmy mieli dokładnie to czego nam potrzeba bez nadmiernego obciążenia bagażnika i nóg? Tak!  Jest jednak jeden problem. Czynność ta, jest dużo bardziej skomplikowana od zakupu topornego bagażnika. Zaglądnąłeś/aś tutaj, ponieważ chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Być może planujesz podróż. Być może pierwszą. Być może miałeś/aś wcześniej wrażenie, że wozisz za dużo? W niniejszym wpisie opisuje MINIMALNĄ ILOŚĆ RZECZY jaka potrzebna jest podczas podróży. Jeśli będziesz uważał/a, że potrzeba Ci czegoś więcej, nie bój się tego dorzucić do sakwy. Pamiętaj tylko aby zrobić to z głową.

Pełna treść :  http://na-rower.com/?p=523

15 lipca 2013

Apteczka na wycieczki - co, jak, i do czego...

Nie ważne czy jedziesz w podróż na rok, miesiąc czy weekend,  zawsze powinieneś mieć ze sobą apteczkę. Pytanie tylko co powinno się w niej znaleźć, aby być względnie przygotowanym na ewentualności losu? Musisz też wiedzieć, że umiejętność wykorzystania składników apteczki to rzecz równie ważna co sama jej zawartość. Przed dłuższym wyjazdem  przejdź kurs pierwszej pomocy (o ile to możliwe). Istnieje szansa, że to właśnie Ciebie spotka sytuacja, w której będziesz musiał kogoś opatrzyć lub uratować mu życie. Pomijając oczywisty fakt zdobycia potrzebnej wiedzy, odbycie takiego kursu, zmniejsza także lęk związany z podjęciem działań mających na celu ratowanie życia.
 

Pełna treść :   http://na-rower.com/?p=1202

17 czerwca 2013

Jakie spodenki rowerowe wybrać?


Temat najczęściej poruszany na forach o tematyce rowerowej. Schemat jest zawsze ten sam. Początkujący rowerzysta pyta : "Jakie są najlepsze spodenki rowerowe dla mnie?".
Czasem dorzuci swoje typy znalezione w jakimś sklepie internetowym. Z reguły budżet wynosi 100 zł. Najczęściej takiej osobie poleca się konkretny model spodenek, reklamując go słowami "ja jeżdżę w takich i są ok" (zapewne w imię przysłowia "Każda sroczka swój ogonek chwali"). Ciężko jest również znaleźć porady na temat wyboru wkładki, kroju czy jakości wykonania konkretnych spodenek. Dziś nadszedł czas, aby to zmienić.


Pełna treść :  http://na-rower.com/?p=1525

16 maja 2013

230 KM | Jura Krakowsko-Częstochowska

Pobudka, poranna toaleta, szybkie śniadanie, sprawdzenie bagażu i już jechaliśmy na stację PKP Kraków-Płaszów by o godzinie 8:51 pociągiem TLK wyruszyć w kierunku Częstochowy. Od samego początku zrobiło się ciekawie ponieważ dowiedzieliśmy się w okienku, że nie ma już wolnych miejsc rowerowych w pociągu, (a my  nie zarezerwowaliśmy wcześniej biletów). Nastąpiła chwila konsternacji, w myślach przewijały się przekleństwa, groźby karalne, chęć rzucenia tego wszystkiego i wyjechania w Bieszczady i tym podobne. Po chwili z tego harmidru udało mi się wyłuskać jedną produktywną myśl. Mam! - Odrzekłem w myślach -  Jeśli nie można kupić rowerowych to wezmę dwa bilety na duży bagaż. Jak pomyślałem tak zrobiłem i po (dłuższej) chwili pan kasjer wręczył mi sześć różnych biletów, dzięki którym mogliśmy bezpiecznie wsiąść do pociągu. W sumie to wyszło nas to taniej niż gdybyśmy zakupili bilety rowerowe ale nie ma nic za darmo, więc jak się zapewne domyślacie spory problem sprawiło nam zabezpieczenie rowerów. Gdy po 30 minutach walki  skończyliśmy, były zabezpieczone tak dobrze, że nikt nie miał podstaw się do nas doczepić. Inna sprawa, że na dzień dobry byliśmy oboje umorusani smarem, do tego widząc spacerujących konduktorów oraz Straż Ochrony Kolei, mieliśmy kilka mini zawałów, ale koniec końców nikt nie powiedział ni złego słowa o naszym kombinowanym bagażu. Sama podróż minęła przyjemnie i zaskakująco szybko. Na około 20 minut przed przyjazdem znów zaczęliśmy się krzątać (w tym miejscu chcę pozdrowić naszych dwóch cierpliwych współpodróżnych, którzy wysiedli z przedziału umożliwiając nam spokojne złożenie rowerów i wyniesienie bagażu).

 

Pełna treść i galeria :  http://na-rower.com/?p=188

28 kwietnia 2013

Dlaczego warto jeździć na rowerze?

Tytuł  zdradza, że dzisiejszy wpis poświęcony będzie propagowaniu jazdy na rowerze poprzez zaprezentowanie pozytywnego wpływu jazdy rowerem na organizm. Naturalnie zachęcam do wszelakich możliwych form ruchu, jednak z racji profilu bloga wpis będzie kładł nacisk  pozytywnego wpływu jazdy na rowerze na samopoczucie jego użytkownika roweru. Starałem się go przygotować jak najrzetelniej, bazując na wiarygodnych źródłach dla postawionych tez. Mam gorącą nadzieję, że zostawicie w komentarzach porady jak się zmobilizować by częściej jeździć (nie ważne czy na targ po świeże warzywa, do pracy, na wycieczkę czy maraton!).

 

Pełna treść : http://na-rower.com/?p=63

12 kwietnia 2013

05.05.2013 - Karpacki Wyścig Kurierów w Tarnowie

Piątego maja bieżącego roku  w Radłowie rozpocznie się IV etap Karpackiego Wyścigu Kurierów, który zakończy się  Tarnowie. W sumie zawodnicy będą mieli do przejechania 130 km po pięknych okolicznych miejscowościach. Dzień wcześniej zawodnicy znajdą się w okolicach Tarnowa (od 25 do 60km) , kiedy to o godzinie 12:50 wyjadą z Jabłonki w kierunku Ciężkowic przez Mszanę Dolną, Tymbark, Limanową Lipnicę Murowaną, Zakliczyn i Gromnik. Dokładną rozpiskę trasy IV etapu zamieszczam poniżej : 



9:15 - 10:05 podpisywanie listy startowej drużynami
10:15 0 km RADŁÓW, RYNEK - start do IV etapu
10:21  4 km Biskupice Radłowskie
10:27 8 km Wał Ruda
10:35 14 km Radłów Rynek
10:42 19 km Wierzchosławice – sprint premie JANOM (premia lotna JANOM)
11:00   30 km Tarnów

11:05 33 km Koszyce Małe
11:08 35 km Rzuchowa
11:12 38 km Pleśna
11:25 44 km Lichwin - mountain premie TAURON (premia górska TAURON)
11.30 47 km Meszna Opacka
11:40 53 km Tuchów - sprint premie JANOM (premia lotna JANOM)
12:00  70 km Zalasowa - mountain premie TAURON (premia górska TAURON)

12:10 74 km Ryglice
12:15 79 km Ostry Kamień – mountain premie TAURON (premia górska TAURON)
12:27 89 km  Szerzyny
12:35 93 km Gilowa Góra – mountain premie TAURON (premia górska TAURON)

12:50 104 km Ryglice
13:00 109 km Zalasowa
13:15 121 km  Skrzyszów- sprint premie JANOM (premia lotna JANOM)
13:30 130 km TARNÓW, ul. LWOWSKA - finisz of the 4-st stage (meta IV etapu)






Szczegółowy harmonogram na poszczególne dni znajduje się : TUTAJ
strona www : carpathianrace.eu 

3 kwietnia 2013

Mark Beaumont - The Man who cycled...

Zdjęcie nr 1
Mark Beaumont - to Brytyjczyk urodzony w 1983 roku w Szkocji.  Jest rowerzystą, podróżnikiem, zdobywcą, dokumentalistą i autorem paru książek. W ostatnich latach przepłynął Ocean Atlantycki, zdobył Antarktykę, a także wybrał się na dwie wyprawy rowerowe: dookoła świata oraz przez Amerykę Północną i Południową. Rower na jakim Mark Beaumont pokonał obie wyprawy to Holenderska Koga Miyata  (od 2010 roku - Koga), sygnowana jego imieniem i nazwiskiem, której zdjęcie znajdziecie niżej we wpisie. Poniżej znajdziecie również odnośniki do filmu dokumentującego relację z wyzwania, jakie podjął Mark w 2007 roku ( 5 września 2007 do 15 luty 2008),  którym było pokonanie 18 297 mil (29 446 km) dookoła globu w 195 dni (194 dni 17h ). Tym wyczynem pobił rekord Guinessa o aż 81 dni! W części pierwszej znajdziecie Polski akcent w postaci mechaników rowerowych, którzy pomogli Markowi naprawić usterkę. Zapraszam do oglądania relacji, która została wyemitowana przez BBC. Film został podzielony na cztery części po około 30 minut każda :

28 marca 2013

Cztery...

"(...) Spotykamy się w każdy czwartek
czwartek, siedemnasta

Owszem, owszem, pijemy jakiś alkohol
Ale tym razem wcale wcale wcale nie chodzi o to (...)"

Marcin Świetlicki 


Jest bliżej nieokreślony czas i jest miejsce. Jest dwóch mężczyzn. Rozmawiają ze sobą,  sącząc przy tym jakąś lekko oleistą ciecz o słusznej zawartości "mocy". W tle gra muzyka. W tle Gilmour daje właśnie porywającą solówkę w Comfortably Numb. W pokoju pali się nocna lampka, jest gdzieś przed północą, po północy lub nad ranem. Czas na nich nie oddziałuje. Oddziałuje na nich tylko, ta lekko oleista ciecz, która daje im siłę do rozmowy i zadumy. Jasne i ostre krawędzie poszczególnych tematów zaczynają się rozmywać, wszystko powoli  zlewa się w jedną całość. Chaotyczną lecz na swój sposób spójną. Mała przerwa, kolejna dolewka. Nie wybici z rytmu znów dyskutują i przytakują sobie nawzajem, a ich kobiety śpią teraz w swoich łóżkach i śnią piękne sny, a oni dalej piją, a oni dalej rozmawiają. Kolejna dolewka. Jest inna godzina i inna ciecz. Poprzednia się skończyła - ciecz, godzina, ale to nie jest już ważne. Kilka słów pada z ust  jednego mężczyzny i pojawia się temat i zanim zdąża wypowiedzieć te słowa, jest już jasne do czego zmierza. Teraz znów jest cisza, a po chwili kilka słów pada z ust tego drugiego, a po chwili znów kiwają zgodnie głowami. Stukają się szklaneczkami i wsłuchują w ostatnie minuty pierwszej strony Slowhand'a, który obraca się jeszcze chwilę na gramofonie. Zmiana strony, dolewka...

 

Pełna Treść : http://na-rower.com/?p=168




25 marca 2013

Odrobina luksusu #2

Kolejne zdjęcia podesłane przez kolegę...


Ktoś z was planuje remont i budowę takiej lampki, albo składa koła i poszukuje nowych piast?


Nie posiadam praw autorskich do zamieszczonych w tym wpisie multimediów. Jeśli jesteś ich właścicielem i nie wyrażasz zgody na ich publikację proszę o informację w komentarzu pod wpisem, a zdjęcia zostaną przeze mnie natychmiast usunięte.

11 marca 2013

Wiosna rowerowa w Lidlu + bonus


Już od kilku lat każdej wiosny Lidl wprowadza gazetkę z akcesoriami dla rowerzystów. W tym roku w ofercie pojawią się kurtki softshellowe (wg opinii forumowiczów te zeszłoroczne w ogóle nie oddychają),  kamizelki, koszulki, spodenki, rękawiczki i bielizna. Pojawią się również akcesoria w postaci pompek, dętek, narzędzi, chwytów kierownicy, siodełek, liczników, lampek, koszyków itd. Dla osób, które w tym roku planują zakupy rowerowe w tym sklepie, przygotowałem spis recenzji i testów produktów jakie można tam zakupić. Mam nadzieje, że pomoże wam to wybrać dla siebie wartościowe produkty, unikając kupna kota w worku.

Spis znalezionych recenzji :

Pamiętajcie jednak, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek oraz dokładne sprawdzenie jakości wybranego produktu jeszcze przed zakupem (sprawdzenie czy nie ma luźnych szwów, byle jakich połączeń - plastk+metal etc). Ja jadę po kask i okulary, a Wy?

2 marca 2013

Odrobina luksusu

Zadzwonił kolega i powiedział : Sprawdź pocztę, zakochasz się od razu. Ja nie mogę oczu od niej oderwać. Otworzyłem maila i faktycznie mnie urzekła. Waży mniej więcej tyle co SLX. Piękna, oj piękna to zabawka!



Nie posiadam praw autorskich do zamieszczonych w tym wpisie multimediów. Jeśli jesteś ich właścicielem i nie wyrażasz zgody na ich publikację proszę o informację w komentarzu pod wpisem, a zdjęcia zostaną przeze mnie natychmiast usunięte.

21 lutego 2013

(Absurdalne) Przepisy rowerowe

Zapraszam was do przeczytania artykułu, który pojawił się w 02/2013 numerze Rowertour lub na ich stronie internetowej. Po przeczytaniu całości wiele nie cenzuralnych słów ciśnie się na usta, na temat zagmatwanej Polskiej biurokracji. Ponieważ przepisy jednak warto znać (nie ważne jak idiotyczne by one nie były), więc polecam link pod koniec wpisu. Odpowiedzi pytania zostały skonsultowane z Biurem Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Czy muszę korzystać z drogi dla rowerów, nawet jeśli jest zniszczona i jazda po niej jest bardzo utrudniona?

Niestety tak. Przepisy nie dają możliwości zrezygnowania z poruszania się drogą dla rowerów lub ciągiem pieszo-rowerowym „tylko” dlatego, że jest zniszczona. Nawet jeśli masz karbonową szosówkę z oponami 20 mm, a droga dla rowerów ma nawierzchnię szutrową lub po prostu dziurawą, wedle prawa musisz nią jechać. Również wtedy, gdy szosa nie jest oznaczona znakiem „zakaz wjazdu rowerów”. 

Pełna treść : http://na-rower.com/?p=166

30 stycznia 2013

Tomek

Cudze chwalicie, a swojego nie znacie

Czyli trzy krótkie filmy z Polski.

Downhill


Enduro

XC

Idzie odwilż, a ja nie mogę się doczekać, aż dosiądę czarną strzałę lub zrobię mały wypad w góry, chodź po głowie chodzi start w lokalnym maratonie mtb...

16 stycznia 2013

Klucz wielofunkcyjny BikeHand YC266 - Test z perspektywy 9 lat używania

Miałem napisać kiedyś komentarz o swoim kluczu wielofunkcyjnym na blogu u Wojtka pod wpisem o multitoolu Accent'a, ale gdy skończyłem go pisać to wyszedł mi z tego samodzielny wpis, więc wrzucam go dziś na bloga. Multitool firmy BikeHand to produkt, który zakupiłem wiele lat temu i jestem związany z nim do dziś. Składa się on z czterech imbusów (3,4,5,6) oraz dwóch śrubokrętów (płaski oraz krzyżakowy). Klucz wielofunkcyjny kupiłem około 10 lat temu w serwisie rowerowym należącym mojego kolegi. Kosztował wtedy kilkanaście złotych i niestety na dzień dzisiejszy jest on już niedostępny w sprzedaży.


Pełna treść recenzji :  http://na-rower.com/?p=582

13 stycznia 2013

Recenzja - Robert Penn "Przepis na rower"

lektura + dopalacz
W moje ręce trafiła książka Roberta Penn'a o intrygującym tytule "Rower Doskonały". Co ciekawe książka w oryginalnym tytule nosi nazwę "It's All About the Bike", co jest nawiązaniem do tytułu książki Lance'a Armstronga "It's Not About The Bike: My Journey Back to Life" (pol. tłum. "Mój powrót do życia. Nie tylko o kolarstwie"). Jak zwykle nasi krajowi tłumacze się nie popisali, ale do tego już zostałem przyzwyczajony. Korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłem spożytkować go na lekturze, jedzeniu świątecznej szarlotki oraz piciu kawy (czyli moim ulubionym czynnościom nie związanym z jazdą na rowerze). Poniżej wpisu znajduje się film (w angielskiej wersji językowej ) , kŧory jest uzupełnieniem bądź wizualizacją treści zawartych w książce..


Pełna treść wpisu -> http://na-rower.com/?p=567

3 stycznia 2013

Test MacTronic Bike Pro Scream + WALLe

Będąc małym chłopcem, kilkanaście lat temu, z okazji pójścia do pierwszej komunii stałem się właścicielem pięknego zegarka z brązowym skórzanym paskiem oraz pierwszego roweru górskiego w kolorze pomarańczowym. Rower ten był przeze mnie eksploatowany codziennie w godzinach 8:00 - 21:00. Ciągle dostawałem w domu opiernicz, że się nie uczę tylko włóczę. Oni nie rozumieli, że ja po prostu złapałem bakcyla rowerowego. Ponieważ z reguły gdy wracałem do domu było już ciemno, zostałem wyposażony w komplet lampek. Lampka przednia wyposażona była w pojedynczą żarówkę zasilaną dwoma bateriami R14, a tylna lampka posiadała około 3 lub 4 diod i zasilana była dwoma bateriami AAA. Taki komplet sprawiał, że byłem w nocy widoczny i sam widziałem gdzie jadę. Po pewnym czasie wyłamał mi się plastik w uchwycie mocującym tylną lampkę. Przestałem ją wozić po tym gdy kilka razy gubiłem ją po drodze i wracałem się jej szukać (na całe szczęście odbywało się to z reguły po zmroku więc szybko znajdowałem świecącą gdzieś w trawie lampkę). Potem nastąpiła zmiana roweru i lampki poszły gdzieś w kąt. Po kilku latach znów zmieniłem rower i o lampkach też nie myślałem. Oczywiście do czasu. W listopadzie ubiegłego roku postanowiłem, że będę jeździł do pracy również w zimie. Z powodu zmroku już po godzinie 16:00 i szaroburych dni zdecydowałem się zakupić komplet oświetlenia do roweru. Po kilku dniach przeglądania testów, recenzji wybrałem lampko-latarkę  opartą na pojedynczej diodzie LED marki Cree, oraz do kompletu tylną lampkę tej samej firmy o wdzięcznej nazwie WALLe.

Pełna receznja MacTronic Bike Pro Scream ->  http://na-rower.com/?p=182

Pełna receznja MacTronic Walle ->  http://na-rower.com/?p=415